AnnoMucho
it's all lies Loulou...
środa, 13 listopada 2019
Odchodzą.
2013 2017 najgorzej.
Świnoujście najgorzej.
Dlaczego wszystko co nieparzyste jest tak złe, twarde, nieczułe i krzywdzące.
Przecież się nie skarżę, chociaż...
Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami.
Nie można go nikomu wytłumaczyć.
Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy..
W zasadzie cytatów nie lubię, są cudze, trudno, już się z tym pogodziłam.
//
środa, 16 października 2019
A gdyby tak..
Generalnie jest pięknie.
Pięknie na świecie, pięknie w pracy, pięknie w domu. żenada..
Tak naprawdę to tylko w domu.
W domu wszystko jest proste, ciepłe i mruczące. Czeka, wita, rozkłada się bez ogródek i zalega, na mnie rzecz jasna.
Marzy mi się urlop, ale taki dłuższy, tylko co ja zrobię z tym pięknem domowym? Na kogo będzie czekało każdego dnia? Na kim zalegało?
Przyszła jesień. Jest pięknie. Ciepło. żenada 2..
Cóż, ja chcę zimna, deszczu, oparów rozkładających się traw i liści.
Ja czekam na taką prawdziwą jesienną zgniliznę z mgiełką mrozu.
Fot. ja
Pięknie na świecie, pięknie w pracy, pięknie w domu. żenada..
Tak naprawdę to tylko w domu.
W domu wszystko jest proste, ciepłe i mruczące. Czeka, wita, rozkłada się bez ogródek i zalega, na mnie rzecz jasna.
Marzy mi się urlop, ale taki dłuższy, tylko co ja zrobię z tym pięknem domowym? Na kogo będzie czekało każdego dnia? Na kim zalegało?
Przyszła jesień. Jest pięknie. Ciepło. żenada 2..
Cóż, ja chcę zimna, deszczu, oparów rozkładających się traw i liści.
Ja czekam na taką prawdziwą jesienną zgniliznę z mgiełką mrozu.
Fot. ja
środa, 30 kwietnia 2014
zmiany
LA VIE BORDEL (! ależ ten czas zasuwa)

Spośród wielu, nie wiem który do jakich drzwi.
Szczerze. Myślałam, że zmiana domostwa, pracy, no otoczenia po prostu, wpłynie jakoś pozytywnie na moje życie - nic bardziej mylnego.
2012, 2013 - pasmo niewyjaśnionych sytuacji. Ludzie jacyś dziwni.
Smutek po odejściu z mojego życia najwspanialszej osoby..
Nieustająca pretensja do Tego, że najlepszych zabiera a zostawia chwasty. Jednym słowem - życie.
I teraz już tak będzie..la vie bordel!!
wtorek, 14 sierpnia 2012
Wyjście..
Do ludzi, w końcu..
sama już nie wiem ile to ja się zbierałam z założeniem tego bloga. Nie to, żebym nigdy takowego nie posiadała, ale im dalej w las..Z tym wyjściem do ludzi to oczywiście jakaś ściema niemożebna, ale światło dzienne to jest to.
Nie mogę nie pisać. Coś ciągnie mnie do tej maszynki do pisania, opowiedzenia czegoś fajnego, bez spinki i zadęcia - te - niech żyją u innych. U mnie chwasty, wojna i destrukcja okraszone chaosem.
Kuchnia nie jest mi obca - więc i o bigosie będzie.
Bigosie kulinarnym, kulturalnym, warzywnym i ludzkim z domieszką recenzji z garkuchni i z fłaje przyziemnych wydarzeń. A ponieważ ironii nie zabraknie, proszę wrażliwych o spozieranie przez palce.
Tyle tytułem wprowadzenia.
Wracam do pracy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



